Autor |
Wiadomość |
necroman |
Wysłany: Nie 19:41, 11 Mar 2007 Temat postu: |
|
jaka bystra uwaga... |
|
|
Veles |
Wysłany: Nie 13:29, 11 Mar 2007 Temat postu: |
|
Rybak napisał: |
No, a browar jest jak oddawanie moczu. Nawet nie chcesz, a musisz. |
tak, to jest jedyna wada picia browarków |
|
|
Rybak |
Wysłany: Nie 12:35, 11 Mar 2007 Temat postu: |
|
Tanie wińska są dla brudów... Wódka jest joł żeby się nawalić, ale nie przepadam osobiście. Marcel miał jedną dobrą i poszła za szybko... Każ starszym jechać do Estonii.
No, a browar jest jak oddawanie moczu. Nawet nie chcesz, a musisz. Ale raczej się chce. Dużo. Żuber, Żywiec, Okocim Palone (buurżuuuj) i, kurwa, Pillsner. I Tatra Pils. I Karpackie. I Tyskie. I... |
|
|
Veles |
Wysłany: Śro 14:08, 28 Lut 2007 Temat postu: |
|
Navarro napisał: | (najtańsze fajki można było nabyć tam za niecałe 50 GROSZY choć podłego gatunku i bez filtra) |
ho ho ho. bez filtra palić też można i to całkiem całkiem. czyli na wakacje trzeba będzie uzupełnić zapasy hehe. |
|
|
necroman |
Wysłany: Śro 13:18, 28 Lut 2007 Temat postu: |
|
hehe, jak bedziesz na ukraine jechal to daj znac |
|
|
Navarro |
Wysłany: Wto 23:19, 27 Lut 2007 Temat postu: |
|
Miałem takie fajne ukraińskie vinko co miało 20%(im bliżej Rosji, tym trunki mocniejsze) i było o smaku wiśni i czekolady...tak tak smakowało świetnie a schłodzone tłumiło nikły w stosunku do naszych smakołyków posmak siary. Było lepsze od naszych smakołyków(zapłaciłem 5zł na Polskie a tam wina stały już od 3)
Kupiłem niegdyś na Ukrainie zaliczył bym bardziej do kategorii burżujskich jeśli występowało by w PL to śmiało mogło by stać po 10. Ale Ukraina to Ukraina i używki wyjątkowo tanie były(najtańsze fajki można było nabyć tam za niecałe 50 GROSZY choć podłego gatunku i bez filtra) to mnie rozjebało. Ale jeżeli chcecie zostać alkoholikami albo zajarać się na śmierć to polecam Ukraine XD! |
|
|
necroman |
Wysłany: Sob 15:52, 17 Lut 2007 Temat postu: |
|
kurwa, a mialem nadzieje, ze ktos opowie sie za tanimi winskami ;p |
|
|
Gość |
Wysłany: Nie 18:35, 04 Lut 2007 Temat postu: |
|
Nie ma to jak browar, a browar i fajeczka to szczyt szczęścia...
...nie pogardzę wódką, nie musi być dobra |
|
|
marcel |
Wysłany: Nie 13:48, 04 Lut 2007 Temat postu: |
|
browar jest nizastapiony jak sie nie chce nawalic. ale jak potrzeba to tylko vodka, najlepiej wyborowa |
|
|
Gość |
Wysłany: Sob 21:18, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
no widzisz, a wyobraź sobie, że ja muszę napierdalać od roku gorzkie hehe |
|
|
Navarro |
Wysłany: Sob 15:40, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
Preferuję picie browaru - głównie żubra, ale wszystko zależy od nastroju(przed mocniejszym koncertem wychylam nieco mocniejszego browca od 7%wzwyż lub 2) ale i winem nie pogardzę pod warunkiem że nie jest to lipa z miodem(wiecie jak fajnie się po niej zwraca?)...myślę że poziomka jest niezła biorąc efekt po wypiciu trunku xD.
...Browar musi byc gorzki! słodkie są chujowe...
...wino musi byc słodkie! gorzkie było by zwracane... |
|
|
Gość |
Wysłany: Sob 14:54, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
Dębowe, Lech premium, Żywiec,,, mmmmmmmm... Świetna sprawa. |
|
|
necroman |
Wysłany: Sob 14:30, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
browar, z tymze nie wypijac po 5-6, zeby zasnac, tylko pare na smaczka
tatra pils, debowe- bardzo dobre
natomiast najgorsze to chyba heineken- nie lubie takich gorzkawych i goryczkowych smakow |
|
|
Veles |
Wysłany: Sob 13:23, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
właśnie. nie znoszę wódki. nie znoszę jej samego zapachu!
tak samo się mam do tych pierdolonych ruskich szampanów.
a winko od czasu do czasu może wpaść |
|
|
Gość |
Wysłany: Sob 13:20, 03 Lut 2007 Temat postu: |
|
browar to podstawa. zawsze i wszędzie. mimo to jeśli chodzi o typowe chlanie-melanżowanie obstaję za wódką. najszybciej hehe... poza tym jako smakosz tanich wińców polskich polecam porzeczkowe. niestety tu gdzie jestem tera nie ma takich smakołyków. jedyne co można dostać za przystępną cenę, t.j. ok 6 euro, to wino wytrawne sprzed roku lub dwóch. paskudztwo. |
|
|